Kolejny tekst wygrzebany z odmętów Internetu, którego wolałbym nie gubić. Plus świetna powieść na tapecie.
Dworzec Perdido
China Mieville
Ocena: 10/10
Posiadanie
dużej biblioteczki czasem bywa kłopotliwe – bowiem wcześniej czy później
przyjdzie taki moment, gdy ilość posiadanych tomów przewyższy możliwości
przerobowe czytającego. Co wtedy? Ano, książki będą smętnie leżeć na półce w
oczekiwaniu na swoją kolej, która może przyjść za dwa tygodnie albo za dwa
lata. Tak było w przypadku mojego egzemplarza Dworca Perdido Chiny
Mieville’a – pół roku minęło, zanim znalazłem chwilę czasu, by wreszcie zabrać
się za opasłe tomiszcze i zmierzyć się z tą kultową już powieścią. Powiem tyle:
z jednej strony pluję sobie w brodę, że nie zrobiłem tego wcześniej, z drugiej
cieszę się z tego niezmiernie; gdybym zabrał się do tego kilka lat temu,
możliwe, że nie doceniłbym w pełni jej wartości.
